Polepsz komfort kodowania
Tak naprawdę ten wpis miał mieć całkiem inny tytuł, ale koniec końców zdecydowałem się na tę nieco tajemniczą sentencję. Zatem, o co chodzi? O kolory. A konkretnie o kolory edytora, w którym piszemy kod źródłowy. Okazuje się, że ustawienia kolorystyczne edytora mają niebagatelny wpływ na to, jak się nam pracuje (zmęczenie, efektywność, etc).
Monitor to prawie żarówka
Zapewne wielu z Was siedzi przed monitorem po kilka godzin dziennie. Gapimy się w tą szklaną taflę nieustannie, a nasze oczy muszą się do tego dostosować. Jak wiadomo, monitor to nic innego jak źródło światła. Można go spokojnie przyrównać do dobrze wszystkim znanej żarówki elektrycznej bądź świetlówki kompaktowej. Próbowaliście kiedyś patrzeć na świetlówkę przez kilka godzin? Nikomu tego nie polecam, niemniej wpatrywanie się w monitor komputerowy można porównać z gapieniem się w takie sztuczne źródło światła. Oczywiście energia emitowana przez monitor jest rozłożona na całej jego powierzchni, a nie jak w przypadku żarówki niemal punktowo. Fakt jednak pozostaje taki, że nasze oczy odbierają to niezbyt korzystnie.
Słabe światło otoczenia
Po pierwsze należy ustalić w jakich warunkach pracujemy. W znakomitej większości przypadków jest to za słabo oświetlone pomieszczenie biurowe. W takich warunkach nasz monitor wydaje się wyspą światła na tle bladego pomieszczenia. Jeśli zatem możemy to zapalmy porządne światło, aby nieco zmniejszyć kontrast między ekranem monitora a resztą pomieszczenia. Zapewniam, że nasze oczy będą mniej zmęczone. Jeśli jednak z jakiś powodów nie możemy lub nie chcemy doświetlić pomieszczenia gdzie pracujemy mam inne rozwiązanie.
Kolory edytora
Można pójść w odwrotnym kierunku - zmniejszyć światło wydobywające się z ekranu monitora. Ponieważ bardzo dużo czasu spędzam pracując w Visual Studio 2005 zmieniłem schemat kolorystyczny w tym narzędziu. Oto jak wygląda ekran edytora kodu w moim VS (w pomniejszeniu):

Jak widać tło jest prawie całkiem czarne, a litery są jasne i kolorowe. Z moich obserwacji wynika, że przy tak skonfigurowanym edytorze kodu można dłużej pracować. Moje oczy i mózg mniej się męczą. Można oczywiście pójść jeszcze dalej i zmienić całkowicie schemat kolorystyczny całego systemu operacyjnego. Należy jednak pamiętać, że zbyt ciemne i monotonne barwy mogą nas doprowadzić do senności.
Odpowiednia czcionka
Na koniec jeszcze tylko wspomnę o jednej rzeczy. O czcionce edytora. W moim przypadku jest to darmowy font o nazwie Inconsolata, którego używam z dwóch powodów. Po pierwsze system zawsze używa antialiasingu przy tej czcionce. Po drugie, według mnie świetnie wygląda.
Polecam rozmiar 14 - wtedy czcionka wygląda fantastycznie. Pewnie wielu z Was myśli, że ustawiając rozmiar na “aż 14″ marnuję cenną przestrzeń edytora. Według mnie lepiej mieć większy rozmiar tekstu i mniej się męczyć podczas jego czytania, niż mieć czcionkę 10 punktową i 50 linijek kodu do ogarnięcia. Do takiego wniosku doszedłem dopiero niedawno. Znowu zauważyłem, że pracuje mi się z tak duża czcionką znacznie lepiej. Być może się starzeję…
Tak to wygląda w pełnym rozmiarze (wycinek):

Uwaga: na zrzutach ekranu widać kod C++ z rozszerzonym podświetlaniem składni. Korzystam z dodatku Visual Assist X, o którym pewnie niebawem napiszę.
Do pobrania:
moje ustawienia kolorów VS 2005
inna, bardziej kolorowa wersja ustawień (imho lepsiejsza).
Zastanawiałem się kiedyś czemu w pakiecie Visual Studio 2005 brak jest opcji, która odpowiadałaby za wyświetlenie linii oznaczającej granicę wiersza. Chodzi o to, że projekty programistyczne często narzucają w swej konwencji kodowania maksymalną długość linii kodu. Przykładowo u mnie w firmie jest to 90 znaków. Abstrahując od tego czy 90 znaków to dobra czy zła liczba problem braku takiego “ficzera” jest dla mnie co najmniej tajemniczy. Na szczęście jest rozwiązanie… 