X-Fi i Linux
Dzisiaj nieco wiadomości z pola kart dźwiękowych z X-Fi w nazwie. Karty te są są na rynku już około 3 lat. Mimo tego, firma Creative nie pokwapiła się do wydania sterownika dla swojego flagowego produktu pod Linuksa. Co prawda w tzw. międzyczasie wyszedł sterownik pod 64-bitowego Linuksa, lecz jest on niestabilny. Poza tym ilość osób, którym udało się go skompilować i zainstalować można chyba zapisać w formie liczby dwucyfrowej. Z tego też powodu zostałem niejako zmuszony do pozbycia się rzeczonej karty z mojego kompa, gdyż od prawie dwóch miesięcy pracuję pod kontrolą Debiana. Niestety, jakość dźwięku generowanego przez zintegrowaną kartę muzyczną woła o pomstę do nieba. Dość jednak narzekania, gdyż pojawiło się światełko w tunelu.
Przeczytałem ostatnio bardzo ciekawy artykuł na portalu Phoronix o tym, że firma 4Front Technologies wypuściła nową wersję systemu dźwięku OSS. Najnowsza wersja zawiera wsparcie dla odtwarzania dźwięku przez karty X-Fi. Jest to co prawda jeszcze sterownik w wersji beta, ale pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość. Co ciekawe, kod sterownika zawiera nieco plików dostarczonych przez samą firmę Creative, co być może ułatwi programistom z projektu ALSA wreszcie dodać wsparcie dla X-Fi w tworzonej przez nich bibliotece. Oczywiście wszystko wymaga czasu, ale osobiście mam nadzieję, że będę wreszcie mógł spowrotem wsadzić swojego X-Fi do kompa i cieszyć się czyściutkim dźwiękiem (być może nawet wspomaganym przez Crystalizera). Pożyjemy, zobaczymy.