Debian po miesiącu
Pod koniec zeszłego roku postanowiłem zrobić eksperyment. Wywaliłem Windowsa ze swojego kompa stacjonarnego i zainstalowałem Debiana w wersji testing (czyli Lenny). Dzisiaj mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że była to bardzo dobra decyzja, a dystrybucja spisuje się wyśmienicie. Poniżej zrzutka z mojego aktualnego pulpitu:

Debian, którego aktualnie mam zainstalowanego to wersja 64-bitowa. Z tego też powodu ma kilka przypadłości. Przykładowo nie udało mi się znaleźć Flash Playera pod mój system (używam swfdec do YT). Poza tym zaraz po zainstalowaniu potrzebny był mały tunning systemu. Trzeba było uaktywnić obsługę dodatkowych przycisków myszki (np. back), zainstalować sterownik Nvidii i kilka innych pakietów (np. klienta samby czy madwifi do mojej karty bezprzewodowej). Poza tymi kilkoma rzeczami system działał bez zarzutu. Na dzień dzisiejszy mogę stwierdzić, że nie szykuje się prędko zmiana systemu na moim kompie. Dobrze się dogaduję z Debianem.