Jak organizuję sobie pracę
Nie wiem czy ktoś z Was miewa takie problemy, ale mnie notorycznie męczyła pewna przypadłość – nie mogłem zabrać się do tego, co mam do zrobienia (lub co gorsza muszę zrobić). Choroba zwana odkładaniem na później trawiła mnie wewnętrznie i nie byłem z tego powodu szczęśliwy. To się ostatnio zmieniło. Co prawda nie znam super-lekarstwa na tę chorobę, ale postaram się podzielić z Wami wiedzą jak z tym bakcylem walczyć. Zacznę od przedstawienia mojego sposobu na zorganizowanie się.
Zapisz!
Żeby rozpocząć i zakończyć z sukcesem zadanie należy najpierw o nim pamiętać. Moja zasada numer 1: zapisz to co masz do zrobienia. Ma to dwie zasadnicze zalety. Po pierwsze nie zapomnę tego co mam zrobić. A po drugie – być może bardziej istotne – słowo pisane bardziej motywuje do działania. Jeśli coś sam napisałem na kartce lub w komputerze to znaczy, że zależy mi na ukończeniu tego zadania. Jest to więc pewnego rodzaju dokument, który sporządzam dla siebie. A wiadomo – dokument to dokument – nie można go puścić ot tak w niepamięć. Można powiedzieć, że słowo pisane jest mocniejsze dla ludzi niż słowo mówione.
Podziel!
Drugim krokiem jest odpowiednie postawienie sobie problemu. Jeśli zapiszę sobie na kartce, że mam napisać pracę magisterską to będzie to jedynie bardzo przygnębiający wpis, gdyż nie niesie dla mnie żadnych wskazówek jak to zrobić. Tak duże cele, jak wspomniana praca magisterska, należy dzielić na znacznie mniejsze czynności. Często nie wystarczą do tego pod-zadania, ale potrzebna jest głębsza struktura drzewiasta. Dla naszej magisterki można byłoby napisać takie oto zadania:
-
Napisać pracę magisterską
- wyszukać potrzebą literaturę
- przeczytać podstawowe zagadnienia
- stworzyć konspekt pracy
- część teoretyczna
- część praktyczno-badawcza
- przyswoić odpowiednią wiedzę potrzebną do wykonania pracy
- tutaj zagadnienia do nauki
- …
- przygotować badania potrzebne do części praktycznej
- przeprowadzić odpowiednie badania
- zanalizować wyniki badań
- przygotować część teoretyczną pracy
- rozdział 1
- rozdział 2
- …
- przygotować część praktyczno-badawczą pracy
- rozdział 5
- rozdział 6
- …
- sporządzić wnioski
- przeprowadzić korektę pracy
- sformatować całą pracę
- wydrukować i oprawić
Co więcej, wiele z powyższych podpunktów możnaby jeszcze rozwinąć o konkretne dla danej pracy magisterskiej podzadania (np. dotyczące badań). Tak czy inaczej moja zasada nr 2 to: podziel zadanie na podzadania. Zapewniam wszystkich, że czas poświęcony na zaplanowanie pracy nad zadaniem zwróci się z nawiązką.
Aktualizuj!
Należy także dodać zasadę nr 3, mówiącą że sporządzoną listę zadań można i należy w czasie pracy aktualizować. Wiadomo, że niektóre jej punkty mogą powstać dopiero po dokonaniu pewnych podzadań. Z drugiej strony, czasami zdarza się, że jakiś podpunkt “wyleci”, gdyż okazał się niepotrzebny. Nie należy traktować zatem listy jako czegoś stałego. Tak jak wszystko w otaczającym nas świecie, także i nasze plany ulegają zmianom.
Tak oto przedstawia się mój sposób na organizację mojego czasu. W ten sposób nie odkładam rzeczy na później, gdyż mam dość dokładny plan tego, co mam zrobić. Jeśli tylko zakończę dane podzadanie zaznaczam to na liście – w ten sposób widzę, że poruszam się ciągle do przodu. Z drugiej strony podzadania są stosunkowo małe więc nie przeraża mnie rozpoczęcie nad nimi pracy. Do tego jeszcze pomaga mi w bieżącej pracy darmowy program, o którym napiszę następnym razem. Zdradzę tylko, że nazywa się Task Coach.
Polecam poczytać wpisy na blogu BeSmart.pl, zwłaszcza o strategii małych kroczków.
21-03-2007 20:26
Chyba zapomniałeś wspomnieć o gumce-dyscyplince. W Twoim przypadku chyba działa, więc może dla innych też okazałaby się skuteczna?
21-03-2007 20:39
Jak za 2 tygodnie będzie działać to napiszę. Póki co testuję.
04-05-2007 10:32
Chętnie poczytam o tajemniczej gumce-dyscyplince